
Ten przepis jest oparty o przepis na karmelówkę ze stron kobieta.gazeta.pl.
- Pierwszy etap. Garść migdałów (w skórce), rodzynek, kilka obłupanych orzechów włoskich i jedną trzecią laski wanilii zalałem 100 ml białego rumu (38%).
- Za miesiąc zamierzam zlać zaprawę, dodać karmelu, wódki i brandy, zgodnie z instrukcją z oryginalnego przepisu.
Przefiltrowaliśmy i zlaliśmy według oryginalnego przepisu. Trochę po drodze wypiliśmy. Takie dziwne było, ale zakorkowaliśmy grzecznie i poczekaliśmy następny miesiąc. Nie do wiary, ale rzeczywiście zmienia smak!! Wprawdzie nic rewelacyjnego nie wyszło -- ot, karmelówka, znaczy się alkohol smakujący karmelem -- ale i tak super, jak na krótki czas robienia się. Wszyscy mówili, że słodkie i świństwo, ale z początkowych trzech litrów zostały może dwa kieliszki... Podsumowując: nie wiem, czy warto. Jak kto lubi słodki alkohol, może i warto. Jak nie -- nie warto.
Czekamy z niecierpliwością na wino pomarańczowe. Chwilowo zajmuje nas kwestia dębowych kołków -- skąd???
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz