Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alkohol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alkohol. Pokaż wszystkie posty

02 stycznia 2007

Karmelówka



Ten przepis jest oparty o przepis na karmelówkę ze stron kobieta.gazeta.pl.

  • Pierwszy etap. Garść migdałów (w skórce), rodzynek, kilka obłupanych orzechów włoskich i jedną trzecią laski wanilii zalałem 100 ml białego rumu (38%).
  • Za miesiąc zamierzam zlać zaprawę, dodać karmelu, wódki i brandy, zgodnie z instrukcją z oryginalnego przepisu.
Za miesiąc

Przefiltrowaliśmy i zlaliśmy według oryginalnego przepisu. Trochę po drodze wypiliśmy. Takie dziwne było, ale zakorkowaliśmy grzecznie i poczekaliśmy następny miesiąc. Nie do wiary, ale rzeczywiście zmienia smak!! Wprawdzie nic rewelacyjnego nie wyszło -- ot, karmelówka, znaczy się alkohol smakujący karmelem -- ale i tak super, jak na krótki czas robienia się. Wszyscy mówili, że słodkie i świństwo, ale z początkowych trzech litrów zostały może dwa kieliszki... Podsumowując: nie wiem, czy warto. Jak kto lubi słodki alkohol, może i warto. Jak nie -- nie warto.
Czekamy z niecierpliwością na wino pomarańczowe. Chwilowo zajmuje nas kwestia dębowych kołków -- skąd???

31 grudnia 2006

Wino pomarańczowe


Przepis jest z książki Herve This-Benckharda (który z bliżej mi nieznanych przyczyn po francusku publikuje jako Herve This), która się tu już pojawiała i pewno nieraz się jeszcze pojawi. Wykonanie wina zajmuje ok. roku, z którego to czasu upłynął dopiero jeden dzień, więc na razie podam przepis jak jest w książce, i na bieżąco będę dodawał modyfikacje.

  1. Etap pierwszy, czyli nalewka. Potrzeba: 4 gorzkie pomarańcze, jedna cytryna (wszystko niepryskane!), cynamon, goździki, alkohol (obstbrand).

  2. Umyć owoce, włożyć do butli ok. 2 litrowej, wrzucić kawałek cynamonu i ze dwa goździki, i zalać alkoholem.

    Pomarańczy gorzkich (zimowych), o jakich pisze autor, chyba w Niemczech nie ma. Wzięliśmy więc czerwone pomarańcze, oczywiście z eko-sklepu.

    Co do alkoholu, to w niemieckim tłumaczeniu This-Benckharda jest "Obstbrand", czyli pewnie jakikolwiek bimber z owoców. Kupiliśmy niemiecki, 38% "obstwasser" z gruszek i jabłek. Liczę na to, że sztuczny zapach tego płynu zostanie brutalnie złamany olejkami ze skórek cytrusów.

  3. Etap drugi opiszę jednak dopiero gdy do niego dojdzie. Z grubsza, miesza się nalewkę z pięcioma flaszkami białego wina i pół kilo cukru, rozlewa do flaszek w których jest kawałek drewna dębowego (z braku dębowych antałków) i leżakuje jeszcze przez kilka miesięcy.

Na razie nalewka prezentuje się bardzo imponująco.

20 sierpnia 2006

Bania z ginem i angosturą

2 części ginu
1 część białego rumu
2 krople angostury
ćwiartka cytryny

Doooobre